Kolejny dzień za mną. Plan był do Rygi ale nie byłbym sobą żeby nie pociągnąć dalej. Po drodze miałem lekką przygodę, wypięła się narta ze sprężyny i ... iskra była po asfalcie niezła. Ale sytuacja opanowana. Najniższa temperatura jaka mi towarzyszyła to -14 na Litwie. Odczuwalna koło -20. Drogi czarne z połaciami śnieżnymi wiec trzeba bardzo uważać. Teraz czas odpocząć i jutro Tallinn i kolejno Finlandia, najdłuższy odcinek na całej trasie.
Dzień trzeci. Do tej pory najtrudniejszy. Bardzo trudne warunki w Estonii , potężne śnieżyce. Czasem jazda nie przekraczała 20km/h. Później całkowicie zasypane drogi w Helsinkach ale szczęśliwie przycumowałem w Lahti na koniec dnia. Jutro zaczynam Finlandię, do pokonania cała długość kraju.
Kolejny dzień za mną , jak na razie wszystko idzie z godnie z planem. Dziś nocleg u świetego Mikołaja. Rovaniemi. Zima jak zima :)
Blisko, coraz bliżej ...
Dziś dzień pełen wrażeń. Zaczęło się dobrą pogodą która zamieniała się w opady mokrego śniegu a po jakimś czasie przywalił mróz -12 stopni a na koniec opady samego śniegu. Wyobraźcie sobie jaka musiała być zawierucha żeby tak okleić motocykl. Przez wilgoć zamarzł mi przycisk do odpalania 🙂 zniknął tylny hamulec bo był długo nieużywany wiec złapało szczęki w bębnie i na koniec zamroziło stacyjkę ... pobiłem też swój rekord jazdy na trzecim biegu, jakieś 120 km 🙂 nie było szans na szybszą jazdę niż 40 km/h.
Na Nordkapp zostało jakieś 450 km, planuje to zrobić w dwa dni.
Dziś śpię w Skaidi na zaproszenie Polaków. Takie zadupie że jak to oni mówią, renifery dupami szczekają. Rano atak na Nordkapp
Przez ponad 15 km były takie warunki, wjazd na górę na Nordkapp w zasadzie był wykluczony. Myślałem szczersze mówiąc że przyjdzie mi nocować pod szlabanem ale nagle zjawił się potężny pług ... jest szansa sobie myśle ale gość puknął mnie w czoło i powiedział że tu jest mój koniec na dziś ... usłyszał wtedy że jak odjedzie na górę z autobusami to przeciągnę motocykl pod szlabanem i i tak znajdę się na górze. Skoro jechałem 15 km w takich warunkach bez plugu a teraz jest to mam nie wjechać, zapytałem? ... i gość zwątpił po 20 minutach. Po stromych śliskich podjazdach na szczycie pogoda jak z bajki ...
NORDCAPP ZDOBYTY!!!
Co do samopoczucia, nie jest źle.
1. wolę jak jest zimno niż ciepło
2. lubię nocne jazdy
Wiec to tu pasuje gdzie jestem.
drogi północy ...
Wczorajsza jazda w bardzo niskiej temperaturze, załączone grzane manetki na maxa + oświetlenie maksymalne dało efekt słabego ładowania akumulatora.
Efekt widoczny rano. Elza zaniemogła.
W nocy było -22. Odpalona już się grzeje :)
Mrozy poniżej 20 stopni mam już chyba za sobą.
Dwa patenty jak dogrzać ręce przy (-24) 🙂
W mufy wsadzony papier a na ręce dodatkowo (goretex z biedronki) czyli rękawice foliowe ze stacji. Pomogło.
Dziś kolejny dowód zbliżania się nieuchronnie na południe ... skończyły się ośnieżone i lodowate główne drogi.
Wjechałem na asfalty na drogach krajowych.
Boczne wciąż białe i piękne ... będzie tego brakowało.
Czas zaatakować Niemców 😉 10 godzin kołysanki 🛳🛳🛳 kierunek Rostock
Pomijając defekty które trzeba było zrobić to mechanicznie Elza jest niezwykle wytrzymała.
Prostota czyni ją niezawodną w stosunku do „nowych” modeli.
Oj będzie o czym opowiadać …
Mount Everest motocyklowy zdobyty !
Jednej zimy Nordkapp & Elefantentreffen !
Koniec. Jesteśmy w domu.
Oczywiście na podsumowanie i opowieści przyjdzie czas za chwilę.
Do zobaczenia !!! — szczęśliwy :)